Przyroda to wielki układ
Wszystkim, którzy chcą poznać polską przyrodę za pośrednictwem "Polskiej Przyrody" proponujemy spojrzenie odmienne od tego, które zwykle można znaleźć w szkolnych podręcznikach i tego jakie przedstawia większość prezentowanych w telewizji filmów przyrodniczych. Chcemy byście spojrzeli na przyrodę nie jako na zbiór pojedynczych elementów, zwierzaczków i roślinek, które w naturze żyją sobie jak w takim trochę większym ogrodzie zoologicznym. Przyroda taka nie jest. Przyroda nie jest tylko dekoracją do naszego życia, nie jest też kolekcją okazów stworzeń ładnych i brzydkich, dobrych i złych. Przyroda to wielki układ, który działa nieustannie. Trzeba nań patrzeć jak na całość składająca się z mnóstwa elementów, powiązanych ze sobą mnóstwem zależności. Owo "mnóstwo" śmiało można liczyć co najmniej w miliardach.

Przyrodę możemy sobie wyobrazić na podobieństwo żyjącego, funkcjonującego organizmu, w którym każda komórka pełni liczne funkcje, przez który wędruje materia, przepływa energia i wewnątrz którego przetwarzana jest informacja.

Przyroda to wielki układ, który działa nieustannie. Trzeba nań patrzeć jak na całość składająca się z mnóstwa elementów, powiązanych ze sobą mnóstwem zależności.
A jeśli do kogoś przemawiają bardziej techniczne obrazy, może wyobrazić sobie przyrodę jako ogromną fabrykę, "przez którą wędruje materia, przepływa energia i wewnątrz której przetwarzana jest informacja". A rozszerzając to wyobrażenie łatwo dojść do wniosku, że przyroda jako całość działa jak ogromna gospodarka, "przez którą wędruje materia, przepływa energia i wewnątrz której przetwarzana jest informacja". I rzeczywiście przyroda w całości zachowuje się zadziwiająco ekonomicznie i zachodzące w niej akcje i reakcje, procesy, zależności można bardzo dokładnie opisać pojęciami ekonomii.

Wyobraźcie sobie, że odkrywane przez nas prawa ludzkiej ekonomii działają już od milionów lat w przyrodzie. Przyroda-gospodarka przez te miliony lat funkcjonuje nieustannie zasilana energią ze Słońca i wykorzystująca materię znajdująca się na powierzchni Ziemi. Przeżywała wiele kryzysów i gwałtownych koniunktur, zmieniała proporcje swoich komponentów i kierunki rozwoju, ale nigdy nie zatrzymała się w swym działaniu i zawsze rządziła się tymi samymi prawami. Prawa przyrody są równie niezmienne i niemożliwe do obejścia jak prawa fizyki – ale znamy je o wiele gorzej niż prawa fizyki i często próbujemy je obejść!

W działającej przyrodzie wszystko jest ważne!
W przyrodzie nie ma elementów zbędnych i nieważnych. Każdy organizm włączony jest w globalny ruch materii, przepływ energii i wymianę informacji. Każdy organizm zmienia i kształtuje ów ruch, przepływ i wymianę na swój własny sposób. Każde zachodzące w przyrodzie zdarzenie ma swoje liczne skutki – różnorodne co do rodzaju i skali.

Dzięki temu bezustannie tworzy się i przetwarza przyroda – zdumiewająco zmienne i dynamiczne środowisko naszego życia. Życie, od momentu gdy powstało trwa nieprzerwanie, więc wszystkie żywe istoty, które niegdyś stanowiły i (współdziałając!) kształtowały przyrodę, zostawiły w niej swój ślad, skutek swojego istnienia. Teraz to, co w przyrodzie pozostało z dawnych epok, wpływa na zmiany zachodzące z każdą chwilą. To, co dawniej działo się w przyrodzie i to, co dzieje się w niej teraz wpływa także na nas, bo jesteśmy częścią układu działającego bez chwili przerwy od wielu milionów lat.

Często trudno nam pojąć, że odległe i nie związane ze sobą zdarzenia wpływają na kształt przyrody, na zmiany także w naszym życiu. Kiedyś w telewizji obejrzałem relację z prawdziwej historii, która jest doskonałym, a zarazem anegdotycznym, przykładem na ścisłe związki z pozoru niepowiązanych zdarzeń i znaczące skutki błahych (z naszego punktu widzenia) przyczyn. Otóż w pewnej miejscowości gdzieś w Ameryce na ciężką wirusową chorobę zapadali wyłącznie gracze w golfa. Ze statystyk wynikało, że im mniejszą wprawę mają w tej grze, tym większe jest prawdopodobieństwo ich zachorowania. Najlepsi gracze nie chorowali wcale. Dlaczego, akurat życie i zdrowie golfistów, a szczególnie tych gorszych było zagrożone przez atak wirusa? Wyjaśnienie jest banalnie proste. Otóż wirusowe zakażenie przenosiły kleszcze zamieszkujące w krzakach na miejscowym polu golfowym. Dobrzy gracze posyłali piłki w kierunku dołków, a gorszym zdarzało się szukać swych piłek po krzakach i strząsać na siebie kleszcze. Im częściej wchodzili w krzaki (co wiązało się wprost z malejącym poziomem umiejętności gry w golfa) tym większe było prawdopodobieństwo ukąszenia przez kleszcza i zakażenia wirusem, więc większe ryzyko ciężkiej choroby a nawet śmierci. Stąd w tych (stworzonych przecież przez przyrodę) okolicznościach rzeczywiście brak zdolności do golfa mógł być śmiertelny w swych skutkach.

Ten przykład warto mieć na względzie, gdy myślimy o wpływie naszych działań na przyrodę i o wpływie na nas tego, co dzieje się w przyrodzie. Czynniki z pozoru nieistotne, wydarzenia których związków nie możemy nawet sobie wyobrazić, przyczyny, które ignorujemy, mogą w splocie okoliczności powodować skutki zupełnie nieprzewidywalne. Oczywiście nie każdy skutek jest fatalny, bywają także korzystne albo całkiem niedostrzegalne, ale znakomitej większości z nich nikt nie jest w stanie przewidzieć. Dlaczego? Bo zbyt mało jeszcze wiemy o przyrodzie, zbyt wiele jest współgrających czynników oraz zbyt wielka mnogość następstw.

Przyroda działająca jako całość to ekosystem.
Ekosystemem nazywana jest wyodrębniona (w widoczny dla nas sposób) część przyrody. Ekosystem działa jako pewna całość, zawsze złożona z dwóch podstawowych składników: 1) wszelkich organizmów żywych i 2) środowiska nieożywionego, czyli wody, gleb, skał i powietrza. Naukowcy nazywają żywą część ekosystemu biocenozą, a nieożywioną – biotopem. W najszerszym ujęciu ekosystemem jest wszechświat z najważniejszym dla życia na Ziemi elementem – Słońcem, które dostarcza prawie całej potrzebnej do życia energii i którego grawitacja warunkuje ruch naszej planety, a tym samym reguluje rytmy zjawisk w ziemskiej przyrodzie. Ekosystemem możemy nazwać połączone ze sobą wszystkie oceany, ale także pojedynczy staw, przyrodę jakiejś wyspy lub polany – o odrębności ekosystemu decyduje przede wszystkim to, czy stanowi on działającą całość. Rzadko uda nam się dokładnie wyznaczyć granice jakiegoś ekosystemu, bo nawet wysepka na środku oceanu - choć może wydawać się zupełnie odizolowana, to jednak niewyobrażalnie wiele powiązań łączy ją z oceanem, a nawet odległymi lądami.

O tym czy jakąś część przyrody możemy nazwać ekosystemem decyduje więc nie jej wielkość (skala) tylko to czy jest ona "systemem" – zorganizowaną i działającą całością wzajemnie wpływających na siebie organizmów żywych, które korzystają ze swego nieożywionego środowiska i zmieniają je (w pewnej mierze). Ważne jest, by zawsze pamiętać, że przyroda jest zorganizowana i bezustannie działająca, że wszystkie jej elementy oddziaływają na siebie nawzajem, regulują procesy, w których biorą udział, a przez to wspólnie kształtują i wciąż zmieniają oblicze przyrody.

Ekosystem to coś więcej niż zbiór żywych organizmów i cząstek ich nieożywionego środowiska, to złożony z tych organizmów i cząstek układ, który nieustannie funkcjonuje – przez który płynie strumień energii, materii i informacji. Żaden z ziemskich ekosystemów nie jest układem zamkniętym. Choć materia, energia i informacja krążą w każdym z ekosystemów w taki sposób, że widzimy w nim jakiś odrębny, wyróżniający go spośród innych zespół cech i właściwości, to wespół z sąsiednimi ekosystemami tworzy on spójną całość, przez którą również przepływa materia, energia i informacja.

Tomasz Cofta